Bezpieczne przejście dla dzieci potrzebne na wczoraj

Ulica Dzierżoniowska to jedna z głównych ulic na Młocinach. Jeżdżą nią mieszkańcy Młocin, autobusy komunikacji miejskiej – linie 114, 181, 303, studenci i pracownicy UKSW oraz kierowcy przejeżdżający przez osiedle tranzytem. Dzierżoniowską jest krócej niż Pułkową i Wóycickiego, a więc ruch jest spory. Na całej ulicy obowiązują ograniczenia szybkości – nawet do 30 km/h. Mało kto jednak jedzie z przepisową prędkością…

Wrażenia nie robią nawet wymalowane ostatnio na czerwono pasy i ustawione znaki  T-27 tzw. „Agatki” wskazujące, że przejście dla pieszych jest szczególnie uczęszczane przez dzieci. A dzieci i dorośli wędrują przez Dzierżoniowską do szkoły i do kościoła, na spacer i zakupy. Od reformy szkolnej i związanej z nią dwuzmianowości w SP 77  – przez cały dzień. Szkoła podstawowa nr 77 przy ul. Samogłoska to rejonowa podstawówka dla całego obszaru Młocin. Szkoła od lat plasuje się w ścisłej czołówce najlepszych szkół w Warszawie, więc mało kto z niej rezygnuje na rzecz szkół prywatnych. Obecnie uczęszcza tu ponad 600 uczniów. Szkoła jest przepełniona, a powrót do systemu ośmioklasowego spowodował, że uczniowie uczą się na dwie zmiany.

Najwięcej dzieci mieszka na osiedlach bloków zlokalizowanych przy ul. Heroldów, Encyklopedycznej, Biograficznej i Książąt Mazowieckich. Dla nich jedyna droga do szkoły prowadzi przez ul. Dzierżoniowską. Jeszcze parę lat temu cała droga do szkoły spędzała sen z oczu rodzicom. Dzieci wędrowały poboczem bardzo wąskiej i bardzo ruchliwej ulicy. Samorząd Mieszkańców Młocin postanowił skutecznie rozwiązać ten problem. Udało się wprowadzić taką organizację ruchu na najwęższej końcówce niebezpiecznej ulicy, że auta w zasadzie przestały nią jeździć, powstał pieszy „przedept” łączący dwie części ul. Królowej Jadwigi, a kolejne lata przyniosły remont dużej części niebezpiecznej ulicy Encyklopedycznej – powstały chodniki i ścieżki rowerowe. Teraz dzieci mogą w miarę bezpiecznie wędrować pieszo do szkoły. Pozostało tylko jedno, niebezpieczne miejsce – przejście przez ul. Dzierżoniowską. W korespondencji do Samorządu Mieszkańców Młocin i bezpośrednich rozmowach, mieszkańcy często skarżą się szczególnie na rajdową jazdę kierowców firmy śmieciowej Byś. Były wnioski do policji, która swoją akcję przeprowadziła w długi weekend majowy…

Problemem jest też słaba widoczność oczekujących na przejście na poboczu – zasłaniają ich drzewa. Mieszkańcy Młocin postanowili wziąć sprawy we własne ręce i skorzystać z możliwości kształtowania swojego otoczenia przez wykorzystanie środków z budżetu partycypacyjnego – Agnieszka Bryk-Sereda przedstawiła pomysł budowy przejścia dla pieszych z sygnalizacją świetlną. Projekt odrzucono na etapie weryfikacji w dzielnicy. Powodów była długa lista: grunty na których znajduje się ul. Dzierżoniowska  należą do osób prywatnych; brak analiz ruchu oraz doniesień o zdarzeniach drogowych (czytaj: o wypadkach)… I dalej – nawet gdyby zapadła decyzja pozytywna zakresem robót należało by objąć całe skrzyżowanie ulicy Dzierżoniowskiej z ul. Balaton, a w związku z niewielką odległością od skrzyżowania Pułkowa – Dzierżoniowska zakres robót powinien uwzględniać również koordynację pomiędzy skrzyżowaniami. Dodatkowo konieczna byłaby budowa azylu dla pieszych (wysepki zwiększającej bezpieczeństwo pieszych) co  nie jest możliwe z uwagi na to, że dwa pasy jezdne i wysepka miały by 8,00 m, a istniejąca jezdnia ma tylko 6,00 m szerokości itd.

Kolejnym pomysłem, którego również nie udało się wdrożyć było zatrudnienie „Pana Stopka” przeprowadzającego dzieci przez jezdnię po zatrzymaniu aut specjalnym znakiem. Mimo wysiłków nie udało się znaleźć chętnego do takiej pracy. Od tamtej pory minęło już kilka lat. W Warszawie pojawiają się przejścia aktywne, które zaczynają świecić pulsacyjnie gdy zbliży się do nich pieszy. I choć nadal mieszkańcy Młocin uważają, że najbezpieczniej byłoby dla naszych dzieci, gdyby przez Dzierżoniowską przechodziło się przejściem z sygnalizacją świetlną aktywowaną przyciskiem, zgodzimy się nawet na przejście aktywne. Budowa takiego przejścia musi być możliwa mimo nieuregulowanej własności gruntu, na tej samej zasadzie, na jakiej wymalowano czerwone pasy. Na razie  rodzice wolą młodsze pociechy podwozić i odbierać samochodami. Bezpieczeństwo jest przecież najważniejsze. Jednak na wiosnę rusza Galeria Młociny, to na pewno zwiększy ruch na naszych ulicach. W ciepłe dni dzieci i młodzież chętnie wracają do domu pieszo.

Nie zamierzamy czekać aż dojdzie do tragedii. Rozwiązanie problemu potrzebne na wczoraj.

Agnieszka Gola
Radna dzielnicy Bielany m.st. Warszawy

Be the first to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published.


*