Z przyrodą za pan brat

Pan Marek podczas codziennych czynności – dokarmiania naszych skrzydlatych przyjaciół.

Akcja „Paczka dla Pana Marka” zainicjowana przez mieszkańców na portalu społecznościowym „Jesteśmy z Chomiczówki”, to dowód na to że każdy z nas może zostać Świętym Mikołajem. W akcję włączyli się nie tylko mieszkańcy Chomiczówki, ale także innych bielańskich osiedli oraz radni Stowarzyszenia Razem Dla Bielan.

Sąsiad sąsiadowi Mikołajem

Wspólnie zebrali świąteczne dary dla 72 – letniego bielańskiego „zwierzoluba”. Pan Marek Teofilak nie krył radości i wzruszenia, kiedy zobaczył stos świątecznych podarunków, wśród których znalazły się artykuły spożywcze i chemiczne, a także duży zapas karmy i ziarna dla jego podopiecznych. Pan Marek to człowiek o wielkim sercu, który każdego dnia wstaje wcześnie rano i zaczyna swój obchód. Już od ponad dwudziestu lat odwiedza i dokarmia osiedlowe ptaki i bezdomne koty. Choć życie nie szczędziło mu przykrych chwil, Pan Marek potrafi czerpać radość, wspierając bezdomne zwierzęta. Poświęca im większość swojego czasu, nie pozwalając sobie na urlop – bo przecież nie może zostawić swoich przyjaciół.

Niestety, jak to zwykle bywa, to co dla wielu z nas jest postrzegane jako bezinteresowna pomoc, w niektórych budzi negatywne emocje. A to że śmieci, a to że ptaki które dokarmia brudzą… Zdarzały się nawet przypadki otrucia ptaków poprzez dolanie trucizny do pojemnika z wodą. Na szczęście Pan Marek może liczyć na wsparcie niektórych sąsiadów i gospodarza pobliskich bloków. Urząd Dzielnicy Bielany, również wspiera Pana Marka, tak samo jak i innych kocich karmicieli z dzielnicy, poprzez zaopatrywanie ich w karmę i zapewnienie opieki weterynaryjnej bezdomnym zwierzętom.

Sąsiad z Bogusławskiego stara się dokarmiać ptaki mądrze – wartościowym ziarnem. Często sprząta wyrzucane przez innych odpadki czy spleśniały chleb – bo wie dobrze jak bardzo takie „ludzkie jedzenie” szkodzi ptakom. Gołębie, które żywią się takimi odpadkami z naszych stołów, pozostawiają jeszcze więcej zanieczyszczeń, na które skarży się wielu mieszkańców. Jeśli my również chcemy dokarmiać naszych skrzydlatych sprzymierzeńców – bierzmy przykład z Pana Marka. Wystarczy przestrzegać kilku zasad.

Przede wszystkim ptaki zaczynamy dokarmiać podczas mrozów i gdy pokrywa śnieżna uniemożliwia im żerowanie. Dokarmiamy ptaki regularnie, aż do nastania odwilży. Karmnik należy zamontować w miejscu osłoniętym od wiatru, tak aby nie był łatwo dostępny dla drapieżników. Pokarm wykładamy w czystym miejscu – niezjedzone, zalegające resztki gniją i są siedliskiem bakterii i groźnych dla ptaków chorób. Podajemy naturalny i świeży pokarm, np. łuskane ziarna słonecznika. Pamiętajmy że chleb oraz resztki z naszego stołu, zawierające sól i dodatki chemiczne, są dla ptaków bardzo szkodliwe.

Na koniec najważniejsza zasada: jeśli nie możemy przestrzegać powyższych zasad lepiej nie dokarmiać ptaków wcale. Warto też pamiętać, że najlepszy pokarm ptaki znajdą na nieskoszonych na zimę, pospolitych chwastach i na owocodajnych drzewach i krzewach takich jak np.: jarzębina, ligustr, czarny bez czy dereń. Warto więc w miarę możliwości postarać się o takie naturalne „ptasie stołówki” na naszych osiedlach czy w naszych ogródkach. W ten sposób zapewnimy ptakom nie tylko wartościowy pokarm, ale także schronienie przed wiatrem i drapieżnikami.

Beata Niedomagała

Każdy z nas może zostać św. Mikołajem. Dziękujemy Panu Markowi za jego poświęcenie i życzymy dużo zdrowia!

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*